dudio napisał(a):
Witam Panowie. Mam 28 lat. W 99r skonczylem ogolniak i poszedlem na studia. Ale w 2004 po kolejnym roku 'kiblowania' dalem sobie spokoj z nauka. Wtedy zaczely sie moje problemy z wojskiem. Kombinowalem ile tylko moglem. Przedwczoraj byl u mnie dzielnicowy z prosoba o to, abym sie zglosil do niego ,wyjasnic dlaczego nie stawiam sie w wku. Powiedzial, ze jesli nie zloze wyjasnien, to wku podejmie 'bardziej stanowcze kroki' wobec mnie. Domyslam sie,ze chodzi o prokurature i inne tego typu sprawy....
Slyszalem ,ze o tym wojsku zawodowym i braku powrzechnego poboru od 2009 roku, to jedna wielka sciema. Nie wiem juz, co wiecej moglbym wymyslec. Wyjazd za granice nie wchodzi w gre. Mam dobra prace, pracodawca chce mi oplacic studia abym skonczyl ta przerwana edukacje. Prawdopodobnie w lutym przyszlego roku tak zrobie... Wszystko mi sie zajebiscie w uklada... Tylko to wojsko nie chce sie odczepic. Zastanawiam sie nad tym, czy nie dac sobie juz spokoju z tym calym g..nem i poczekac na wyrok sadu. Jesli dadza mi kare wiezienia, to na pewno w zawiasach, jesli dadza mi grzywne, to wtedy spokojnie im zaplace... I bede miec z nimi spokoj. Co Wy o tym sadzicie ??? Moze wypowie sie ktos, kto taki wyrok sadowy otrzymal.
Witam ciebie serdecznie , glowna podstawowa sprawa, nie przyjmujesz zadnych dokumentow ani twoi rodzice . I po sprawie , jak sie pojawisz i cos odbierzesz to juz ciebie maja. Pamietajcie ludzie Nigdy przenigdy nie Odbierajcie niczego z wojska i niebedzie problemu.
Szczesliwy bez wojska
