|
Witam Mam podobny problem z kręgosłupem. Mam przebytą chorobę sheiermanna (czyli szkrzywienie kręgosłupa w odcinku na wysokości łopatek). Nie mogę nosić rzeczy cięższych niż 25 kg, nie mogę stać w miejscu dłużej niż 20 min, nie mogę spaczerować lub maszerować na odcinku dłuższym niż do 4 km, dwa razy w tygodniu wizyta u lekarza i rehabilitanta, jest to uciążliwe i przeszkadza mi w normalnym życiu, ciężko mi iść z dziewczyną do sklepu na zakupy, ciężko jest mi pracować ponieważ zajmuję stanowisko kierownicze w pracy często muszę stać. Lekarz na komisji wojskowej powiedział mi, że ze zdjęć rtg nic nie widzi i opisy choroby zbierane przez 4 lata nic mu nie mówią...( co za debile są lekarzami w wojsku???) i jestem jak najbardziej zdolny do służby wojskowej!!!(co za palant). A więc poszedłem kontynuować moją naukę. Teraz mam 25 lat i wojsko dalej się o mnie upomina... Dobre sobie. Ja z wyższym i jakiś debil po zawodówce (o ile ją skończył) ma stopień wyższy bo trochę w "syfie" już siedzi będzie chciał mi rozkazywać... Nie wytrzymałbym tego i albo zabiłbym jego albo siebie... Nic mi nie pozostaje tylko się uczyć dalej. A więc moja rada kolego ucz się tak długo jak tylko się da. Albo kombinuj z lekarzami a może Tobie się uda. Powodzenia
|