|
Witam,
Od pazdziernika zaczynam studia, ale przez ostatnie pol roku nie bylem studentem (zrezygnowalem po I-szym semestrze) i jak sie okazuje, przez ten okres wojsko probowalo przeslac mi wezwanie, standardowo, listem poleconym, ktorego nigdy, ani ja, ani nikt z rodziny nie odebral (problemy z poczta), a tu nagle dzwoni do mnie ktos z komisariatu i mowi, ze mam u niego w tej sprawie odebrac wezwanie na inny komisariat (bardzo bystre). Czego moge sie spodziewac, co robic, jak sie bronic? Zaplacilem juz nawet za pierwszy semestr nowych studiow i ostatnie na co mam ochote to gonic sie teraz z wojskiem po policji i potem mozliwe ze i sadach. Dziekuje bardzo za ewentualne odpowiedzi
|